Lip 06

Świat przeniesiony na taflę szkła. Uczymy się techniki malowania na szkle.

 

 

 


Świat przeniesiony na taflę szkła.

Uczymy się techniki malowania na szkle.

 

Szarość otaczającej nasz rzeczywistości czasami bywa nieznośna. Suroweściany, szklane okna korporacyjnych wieżowców albo betonowe bloki.

Człowiek prehistoryczny w bloku nie mieszkał, a mimo wszystko miał wewnętrzną potrzebę przyozdobienia swej jaskiniowej włości. Sztuka i potrzeba piękna, jest wpisana w jestestwo każdego człowieka. Nie zaskoczę Was więc stwierdzeniem, że nawet wśród żyjących w surowych warunkach górali podhalańskich odgrywała ona ważną rolę. Wśród wielu dziedzin podhalańskiej sztuki ludowej, największą popularnością cieszy się malarstwo na szkle. I o ile to nie podhalańczycy są ojcami tego gatunku sztuki o tyle dzisiaj dbają o to, aby ta dziedzina sztuki nie zanikła.

Malarstwo na szkle było już znane za czasów Bizancjum i starożytnego Rzymu. W Polsce rozpowszechniło się w średniowieczu, a główne ośrodki znajdowały się w Krakowie, Poznaniu i Wilnie. W XVIII wieku wiele dzieł powstawało przy hutach szkła, gdzie pracowano na fabrycznych odpadkach. Można jednak powiedzieć, że dopiero gdy sztuka ta stała się obiektem fascynacji ludu, to zyskała na znaczeniu. To co wśród możnych i wysoko urodzonych było jedynie sztuką naśladowczą, u ludzi prostych spowodowało prawdziwy rozkwit ornamentyki, kompozycji i nadało tej dziedzinie swoistą atmosferą artystyczną. Jej główne cechy to: czarny lub barwny kontur, płaskie traktowanie obiektów, osób i ornamentów, proste barwy (oszczędni w znajomości nazewnictwa kolorów panowie powinni być zadowoleni – nie używamy amarantowego ;)), zapożyczanie treści ikonograficznej – sakralnej, dodawanie ornamentyki kwiatowej, wprowadzanie do obrazu złota i srebra w postaci cieniutkich folii metalowych i pozłótki.

A jak rozkwitło ono na Podhalu? Są dwie nitki prowadzące do tego kłębka. Pierwsza to Śląsk i grupa śląsko-podhalańska (i po raz kolejny wyjaśnienie dla dużej sympatii panującej między Ślązakami i Podhalanami 😉 a druga to Słowacja. Jeśli chodzi o przenikanie dzieł ze strony Słowackiej, przez Spisz, to pomocni w tym byli tak zwani ,,Węgrzy”, handlarze którzy    w XIX wieku przynosili słowackie obrazy do Galicji. Również sami podhalańczycy wyjeżdżali w celach zarobkowych czy też chodzili na pielgrzymki na Słowację lub Węgry, i stamtąd też przynosili obrazki na szkle w głównej mierze z swoimi patronami. Tak o obrazach słowackich znalezionych w izbach podhalańskich pisał Kietlicz-Rayski:

,,Nasze [tj. obrazy słowackie znajdowane na Podhalu] są niesamowite, wprost dzikie, i dlatego mają charakter zupełnie odrębny. W układzie przypominają często malowidła hinduskie[…] Urok tych obrazów tkwi to w pochyleniu głów czy objęciu rąk czułym […]Jest to sztuka pierwotna, tryskająca spod palców napiętych energią twórczą, a zmuszającą do ekstazy umysły proste i artystów”[1].

Obrazki na szkle z tego czasu nie były doskonałe – oko za wysoko, tu zagruby nos, tam za krótkie nóżki. Jednak moim zdaniem miało to właśnie swój ludowy – swoisty urok. O zamożności konkretnego gazdy świadczyło m.in. to ile posiadał obrazków w góralskim salonie, czyli tak zwanej biołej izbie – podobno byli i tacy hrubi gazdowie, którzy w tamtym czasie podsiadali nawet i 40 sztuk tego typu obrazków. Obrazki były dodatkowo przyozdabiane kwiatami z bibuły. Wśród palety barw, królował czerwony, zielony i niebieski – pastele zdecydowanie były zbyt nudne jak na tamten czas 😉 A wszystko za sprawą małych i ciasnych izb, oraz małych okien (im mniejsze okno, tym w izbie cieplej – a wiemy przecież, że zima na Podhalu to nie to samo, co na Florydzie). Im żywsze, i bardziej kontrastowe kolory – tym obrazek był lepiej widoczny.

XIX wiek przyniósł czas odkrycia i fascynacji Podhalem. Przybywająca w

 

Tatry inteligencja, zastała w chałupach góralskich obrazy, które z czasem chętnie odkupowano i przekazywano do kolekcji zafascynowanych Podtatrzem, artystów i koneserów sztuki. Zapotrzebowanie na obrazy spowodowało, iż rozpoczęto reprodukować i powielać dzieła. Jednak najnowsze, podhalańskie malarstwo na szkle rozwinęło się jako pokłosie przeprowadzonego 1947 roku kursu malowania prowadzonego przez Antoniego Buszka. To właśnie na kursie, podstawy tej sztuki poznały znane malarki Zofia i Helena Rojówny.

Dzisiaj, mamy nie tylko możliwość podziwiania bogatych zbiorów podhalańskich malarzy, ale również sami możemy spróbować swoich sił w tej dziedzinie.

A więc, do dzieła!

Przy tworzeniu obrazka na szkle należy pamiętać, że obraz teoretycznie nie jest tworzony na szkle a pod szkłem – malujemy go od tyłu, od strony wewnętrznej. Rozpoczynamy od stworzenia dokładnego konturu postaci i ornamentów (w czym pomoże nam wcześniej przygotowany własnoręcznie lub pobrany z naszej strony szablon) . Następnie wypełniamy obraz farbą rozpoczynając od tych elementów, które w innych technikach zazwyczaj

 dodawane są na końcu jak np. charakterystyczne dla tego typu obrazów rumieńce, czy cieniowanie. Po wyschnięciu pierwszej warstwy nakładamy kolejne.

Będziemy potrzebować:

  1.      Antyramy lub szklanej ramki w formacie A4.

  2.      Cienkopisu – najlepiej do płyt CD w rozmiarze S – maksymalnie M.

  3.      Zestawu farb plakatowych.

  4.      Zestawu pędzli.

  5.      Plastikowy talerzyk który posłuży nam za paletę.

  6.      Kubeczek na wodę.

  7.      Ręcznik papierowy lub papier toaletowy.

Krok, po kroku.

  1.      Przygotuj szablon, który będziesz chciał przerysować na szkło. Możesz go sam stworzyć, lub pobrać bezpłatnie ten który przygotowaliśmy specjalnie dla Ciebie – do pobrania tutaj.

  2.      Przeczyść szkło płynem do mycia okien i dokładnie wysusz.

  3.      Podłóż projekt pod szkło. Ważna informacja: od momentu pociągnięcia pierwszej kreski, wszystkie dalsze czynności wykonujesz po tej samej stronie szkła. No chyba że chcesz stworzyć dzieło przestrzenne ;).

  4. a)   Dokładnie odrysuj flamastrem każdą linię na obrazku. Linia powinna być pewna, mocna i dokładna – nie taka jak przy szkicu – tworzymy kontur jak w kolorowance, zwracając uwagę na to aby każdy element obrazka stanowił zamkniętą przestrzeń – zamknięty kontur, który oddzieli nam kolory farby. W miarę możliwości staramy się odrysowywać szablon od lewej do prawej strony. Nie koloruj flamastrem żadnych elementów.

  5. b)   Podnosimy szkło – wyciągamy wzór, a następnie kładziemy szkło na białej kartce       i wzór obok niego. Sprawdzamy czy przerysowaliśmy wszystkie elementy, ewentualnie wzbogacamy obrazek o własne ornamenty.

  6. c)   Podpisujemy się – z racji tego że malujemy obrazek od lewej strony – jeśli podpiszemy się tak jak mamy to w zwyczaju, po drugiej – prawej prawidłowej stronie wyjdzie nam podpis w lustrzanym odbiciu. Dlatego łatwiej będzie jeśli podpiszesz się flamastrem na zwykłej kartce, następnie odwrócisz ją i odrysujesz przebijający na druga stronę napis.

  7. d)   Teraz farby – ale zanim to kilka uwag:

– spróbuj sprawdzić jaką konsystencję mają Twoje farby – jeśli są bardzo rzadkie uważaj, nie powinieneś pod żadnym pozorem dodawać już wody. Jeśli, farba jest gęsta i ma bardziej stałą konsystencję, spróbuj się nią trochę pobawić, dodać odrobinę wody, rozrobić – dzięki temu będziesz mógł poznać farbę, zobaczyć jak się na niej pracuje, jak farba się zachowuje.

– dobieraj pędzel adekwatnie do aktualnie wypełnianego elementu – przykładowo do oczu, czy małych kwiatków użyj pędzla, drobnego, do tła możesz użyć bardziej okazały.

– przed rozpoczęciem malowaniem, spójrz na szablon i dokładnie zaplanuj jakich kolorów będziesz używał. Byłoby nudno, gdyby nagle okazało się że wszędzie pasuje Ci tylko biały lub niebieski.

– rozpocznij malowanie od najdrobniejszych elementów, jeżeli chcesz cieniować obrazek (nadawać poszczególnemu kolorowi kilka tonów) rozpocznij to właśnie teraz.

– staraj się, aby farba była w miarę gęsta – nakładaj ją w dużych ilościach tak, aby dokładnie zakryć każdy element szkła. Powinieneś uzyskać efekt jednolitej, nie prześwitującej powłoki.

– płucz pędzel w wodzie, czyść go i wycieraj w ręcznik papierowy.

– staraj się dobierać kolory żywe, kontrastujące ze sobą.

– pamiętaj, że jeśli raz utworzysz już kolor pochodny (np. stworzysz, pomarańczowy z żółtego i czerwonego) nie powinieneś go już ponownie mieszać go z następnym kolorem. Chodzi o zachowanie pewnej czystości odcieni.

– czekaj aż warstwy farb wyschną i następnie nakładaj kolejne. Jeśli zamalujesz kontur flamastra, nie przejmuj się – będzie on widoczny po drugiej stronie.

Poniżej załączamy mapę łączenia kolorów, w razie gdybyś nie mógł dokopać się do wiedzy z lekcji plastyki w podstawówce.

Pamiętaj – to Twój indywidualny obrazek – staraj się jednak zachować pewną wierność kolorystyczną, zwłaszcza w ubiorach górali. Na Podhalu nie nosi się granatowych portek, ani srebrnej spódnicy.

Mnie w sztuce ludowej urzeka jej prostota oraz pewne drobnie niedoskonałości. Wtedy artysta staje się dla mnie bliższy. Widzę jego trud i starania. Dlatego podchodź do tego z dystansem. Przenieś swój świat – na taflę szkła.

BAW SIĘ DOBRZE! 

Koniecznie wrzuć nam zdjęcie swojego gotowego obrazka.

Dokładny film instruktażowy znajdziesz tutaj.


Paleta łączenia kolorów

 


Źródła:

Grabowski, Ludowe Malarstwo na szkle, Wrocław – Warszawa – Kraków 1968.

Konsultacja merytoryczna:

Twórca ludowy – Maria Dudek z Gronia

[1][1] Kietlicz-Rayski Konstanty, Sztuka góralska na Podhalu. Lublin 1928.

Łapka

About The Author

Folklorysta rodem z Bukowiny Tatrzańskiej. Instruktor, konferansjer i aktorka zakochana w Podhalu. Współwłaściciel marki HOP CUP.