Sie 02

Czy halny da się lubić? O tajemniczym wietrze na Podhalu.


Czy halny da się lubić? O tajemniczym wietrze na Podhalu.

 

      Duje, hucy, trzęsie, burzy, wolo, łozganio. Takich gwarowych słów można użyć określając działanie halnego wiatru, niezwykłego zjawiska przyrodniczego występującego na Podhalu. Potrafi być niebezpieczny i groźny w skutkach dla przyrody i ludzi, powala drzewa jak zapałki tworząc wiatrołomy, niszczy domy, blokuje drogi. Z drugiej jednak strony potrafi napędzać kłębiaste chmury, które tworzą nad Tatrami wspaniałe widoki kołtunów przybierających różnorodne kształty i kolory, a charakterystyczny biały wał nad górami widoczny jest z niemal każdego podhalańskiego wierchu.

     Wiatr fenowy, zwany halnym wieje w południowej Polsce, Karpatach i Sudetach, najgwałtowniej na Podhalu, gdzie opada ze szczytów Tatr. To ciepły, suchy i porywisty wiatr, „wiejący ku dolinom”- jak pisał Juliusz Zborowski w Słowniku gwary Zakopanego i okolic. Powstaje na skutek różnic ciśnienia pomiędzy jedną, a drugą stroną grzbietu górskiego, kiedy po stronie południowej występuje układ wysokiego ciśnienia, a po północnej – niskiego. Halny może wiać z prędkością nawet do 200 kilometrów na godzinę, a w 1968 roku wiał z prędkością 288 kilometrów na godzinę (prędkość zanotowana na Kasprowym Wierchu) i został uznany na „halny stulecia”.

A co halny może oznaczać dla turysty odwiedzającego Podhale?

 

     Stali bywalcy wiedzą, że na pewno oznacza diametralną zmianę pogody. Wyobraź sobie, że przyjeżdżasz na wypoczynek w środku zimy: na zewnątrz mróz do -20 stopni, śniegu nie brakuje, wspaniałe warunki do szusowania. Rano budzi Cię świst i gwizd, patrzysz za okno, a nad Tatrami kłębią się chmury. Wychodzisz na balkon z filiżanką kawy, a temperatura niespodziewanie wynosi kilka stopni powyżej zera, czujesz ciepłe powiewy wiatru. Totalna zmiana. Czy jesteś na nią przygotowany? Nie będzie to problem, jeśli będziesz świadomy, że zanim dotrzesz na stok, docenisz solidne zimowe opony swojego samochodu oraz własną przezorność, czyli łańcuchy śniegowe w razie potrzeby. A mogą być potrzebne, gdyż przy zmianie pogody drogi bywają oblodzone. Jeśli zabierzesz z domu wodoodporne spodnie oraz kurtkę, dla siebie i najbliższych, nie zaskoczy Cię mokry i topniejący śnieg. Kiedy będziesz wyposażony w czapkę przeciwwiatrową możesz być spokojny, nie „urwie” ci głowy.

     Kiedy wieje naprawdę mocno, będzie bezpieczniej jeśli ominiesz drogę przez las – utrudnienia na drodze nie poprawiają humoru. Uważaj – na pieszy szlak lub drogę jezdną może spaść nawet potężny świerk.

     Przed wyjściem w góry warto sprawdzić stopień zagrożenia lawinowego – wiatr sprzyja lawinom! Przy mocnym wietrze lepiej zostać w pensjonacie, czy hotelu i podziwiać niezwykłe widowisko nad Tatrami z bezpiecznej odległości.

    Czujesz, że Twoje serce szybciej pracuje, nie możesz spać, odczuwasz zmianę nastroju? Nie wykluczaj tego, że być może się zakochałeś… Jeśli jednak jesteś stały w uczuciach, to i bezsenność najprawdopodobniej będzie sprawką halnego. Możesz źle się czuć z powodu zmiany ciśnienia, czasami daje się we znaki ból głowy.

     Stali mieszkańcy Podhala, którzy doświadczają kilkunastu halnych w ciągu roku, nauczyli się po prostu z nim żyć. Wiatr ma jednak wpływ na ich życie; statystyki obejmują na przykład zwiększoną liczbę samobójstw popełnianych w tym czasie. Z drugiej strony halny często jest wybawieniem od trzaskającego mrozu i przynosi odwilż, ulgę od wymagających warunków życia w górach zimą. Podczas halnego, pokonując górskie ścieżki, spacerując, biegając, czy odpoczywając na tarasie, można poczuć swego rodzaju wolność, swobodę. Wiatr owiewający twarz sprawia, że mamy ochotę oddychać pełną piersią i czystym górskim powietrzem.

 

O holnym wiaterku som piykne góralskie tradycyjne śpiywki:

„Poduchuj wiaterku po tyj siwej skale

Może mi wyzynies ze serduska zole”

albo

„Hej spod Tater, spod siwyk Tater, hej poduchuje holny wiater

Hej poduchuje, leci z nowinom, ze chłopcy idom, ku dolinom”

 

 

    Jest również muzyka, która porywa jak silny wiatr. To utwór “Idzie holny” zespołu ZAKOPOWER z krążka “BOSO” wydanego w 2011 roku. Mocne instrumentalne brzmienia, harmonia dźwięków i głosy nie odarte z góralskiego charakteru tworzą niezwykły utwór oddający moc halnego wiatru, ukazujący walkę człowieka z żywiołem. Posłuchajcie sami:

ZAKOPOWER “IDZIE HOLNY”

sł.Bartłomiej Kudasik, Sebastiana Karpiel Bułecka

muz. Mateusz Pospieszalski

Kayax Music

Serdeczne podziękowania dla członków zespołu ZAKOPOWER za zgodę na udostępnienie utworu.


Źródła:

Juliusz Zborowski, Słownik gwary Zakopanego i okolic, opracowany i uzupełniony z materiałów Autora przez Zespół Instytutu Języka Polskiego pod kierunkiem Joanny Okoniowej, Zakopane- Kraków 2009


Fotografia główna: Adrian Gładecki

Giewontka

About The Author

Etnolog, muzealnik, animator kultury, muzykant. Współwłaściciel marki HOP CUP.