HOP CUP na backstagu

          


Po drugiej stronie lustra – albo lustrzanki, sporo się dzieje na tak zwanym backstage HOP CUP. Mimo tego, że w większej części pracujemy zdalnie, spotykamy się w zaciszu góralskiego domu. Część drewnianej izby zamienia się w miejsce, w którym tworzymy przy nieustannej burzy mózgów. Czas wypełniają dyskusje i rozmowy pełne pomysłów, otwarta wymiana zdań. Prowadzenie bloga i vloga to niełatwa praca, ale przynosi wiele satysfakcji. Podobno nasz backstage najlepiej definiują wybuchające co jakiś czas salwy śmiechu. Kilka ujęć z podglądania nas przy pracy fotografii prezentujemy w galerii.